– Nie widzę tutaj zagrożeń – mówi Interii osoba z rządu, pytana o możliwe konsekwencje afery z niecenzuralną piosenką pod adresem Prawa i Sprawiedliwości, którą na Campusie Polska Przyszłości śpiewali podczas silent disco uczestnicy wydarzenia w towarzystwie dwóch ministrów – Sławomira Nitrasa i Adama Szłapki. Politycy PiS-u ostro krytykują za to organizatorów, na czele z prezydentem Warszawy Rafałem Trzaskowskim. Inny z naszych rozmówców, osoba z otoczenia Trzaskowskiego, mówi: – Silent disco to jedyne, co PiS-owi zostało, mogą grać tylko tym.
Zajawka pochodzi z artykułu opublikowanego pod adresem: https://wydarzenia.interia.pl/kraj/news-wypalil-z-armaty-w-campus-rafala-i-po-zlosc-w-otoczeniu-trza,nId,7764260
Zachęcamy do zapoznania się z pełną treścią artykułu




