Zarzut stworzenia sytuacji mającej wywołać przekonanie o istnieniu zagrożenia dla życia lub zdrowia wielu osób usłyszał mężczyzna, który wszedł w sobotę na pomnik smoleński w Warszawie i groził detonacją bomby. Krzysztofa B. objęto również dozorem policji z obowiązkiem stawiennictwa w wyznaczonej jednostce policji. Śledczy potwierdzili, że mężczyzna nie miał przy sobie żadnego ładunku wybuchowego. Grozi mu do ośmiu lat pozbawienia wolności.
Zajawka pochodzi z artykułu opublikowanego pod adresem: https://wydarzenia.interia.pl/mazowieckie/news-wszedl-na-pomnik-smolenski-prokuratura-zabrala-glos,nId,7090848
Zachęcamy do zapoznania się z pełną treścią artykułu




