W Serbii ponownie odbyły się kilkutysięczne demonstracje przeciwko przemocy wobec protestujących. Grupa studentów została zaatakowana i pobita przez zwolenników partii rządzącej. Napięcie w kraju nie ustaje, pomimo wtorkowej dymisji premiera Milosza Vuczevicia. Protesty w Serbii wybuchły po katastrofie budowlanej na dworcu kolejowym w Nowym Sadzie, do której doszło w ubiegłym roku.
Zajawka pochodzi z artykułu opublikowanego pod adresem: https://wydarzenia.interia.pl/zagranica/news-tysiace-ludzi-na-ulicach-miast-dymisja-premiera-nie-zalagodz,nId,7901544
Zachęcamy do zapoznania się z pełną treścią artykułu




