Białoruskie służby zarekwirowały stuletni, drewniany dom, w którym wychowywał się p.o. dyrektora Telewizji Biełsat Aleksy Dzikawicki. – Nawet stalinowskie władze nie zabrały domu, który sto lat temu zbudował mój dziadek – skomentował. Budynek został zarekwirowany na podstawie decyzji śledczego.
Zajawka pochodzi z artykułu opublikowanego pod adresem: https://wydarzenia.interia.pl/zagranica/news-szef-bielsatu-stracil-rodzinny-dom-zemsta-bialoruskiego-rezi,nId,7832623
Zachęcamy do zapoznania się z pełną treścią artykułu




