Dziennikarskie śledztwo ujawniło wstrząsającą prawdę. Nagrania z tysięcy ukraińskich kamer przemysłowych trafiały na serwery zlokalizowane w Moskwie – ustalono. W sprawę mogły być zamieszane rosyjskie służby. Interwencję zapowiedział szef MSW Ukrainy. – Zebrane informacje wymagają dokładnego sprawdzenia i przeanalizowania – zapewnił.
Zajawka pochodzi z artykułu opublikowanego pod adresem: https://wydarzenia.interia.pl/raport-ukraina-rosja/news-rosjanie-mogli-sledzic-ukraincow-nagrania-z-tysiecy-kamer-pr,nId,7198039
Zachęcamy do zapoznania się z pełną treścią artykułu




