Donald Tusk ironicznie podziękował w sobotę „wszystkim uczestnikom marszu 1000-lecia Korony Polskiej za nieustanne skandowanie jego nazwiska”. Premier szczególnie „docenił” rolę Jarosława Kaczyńskiego. ” W sejmie klaskał Donaldowi, na ulicy krzyczał 'kochać Tuska’ czy jakoś podobnie” – zakpił Tusk.
Zajawka pochodzi z artykułu opublikowanego pod adresem: https://wydarzenia.interia.pl/kraj/news-premier-napisal-o-marszu-kaczynskiego-jestem-szczegolnie-wdz,nId,21395346
Zachęcamy do zapoznania się z pełną treścią artykułu




