Konserwatywny aktywista Charlie Kirk został postrzelony podczas występu na uniwersyteckiej scenie w Utah. Mimo udzielenia błyskawicznej pomocy, jego życia nie udało się uratować. Informację o śmierci działacza podał sam Donald Trump. Dyrektor FBI Kash Patel poinformował potem, że sprawca jest już w areszcie.
Zajawka pochodzi z artykułu opublikowanego pod adresem: https://wydarzenia.interia.pl/zagranica/news-charlie-kirk-nie-zyje-sojusznik-trumpa-zmarl-po-postrzeleniu,nId,22417889
Zachęcamy do zapoznania się z pełną treścią artykułu




