„Obudził nas świst, a potem uderzenie”. Następnego dnia znaleźli drona

0
35

– O godz. 2 w nocy coś nas obudziło – świst, a potem uderzenie. Następnego dnia, podczas prac na polu jeszcze mieliśmy do ściągnięcia siano, patrzę a tu dron – przekazał w rozmowie z Interią właściciel pola, gdzie rozbił się – prawdopodobnie – bezzałogowiec. Jego syn, Dawid, dodał z kolei, że na obiekcie znajduje się napis w języku rosyjskim. W miejscowości Majdan-Sielec na Lubelszczyźnie od sobotniego popołudnia pracują służby.

Zajawka pochodzi z artykułu opublikowanego pod adresem: https://wydarzenia.interia.pl/lubelskie/news-obudzil-nas-swist-a-potem-uderzenie-nastepnego-dnia-znalezli,nId,22302844
Zachęcamy do zapoznania się z pełną treścią artykułu

Sprawdź także:  Zapadła decyzja w PiS. Wiadomo, co z Obajtkiem, Kamińskim i Wąsikiem