Rosja skierowała dwa okręty – fregatę Admirał Kasatonow i niszczyciela Admirał Lewczenko – na Morze Bałtyckie. Jak pisze „Rzeczpospolita”, narracja zachodnich mediów w tej sprawie nie do końca odpowiada realiom. Ruch Moskwy to oznaka słabości rosyjskiej Floty Bałtyckiej, która nie jest w stanie samodzielnie bronić statków tzw. floty cieni.
Zajawka pochodzi z artykułu opublikowanego pod adresem: https://wydarzenia.interia.pl/zagranica/news-moskwa-wyslala-wsparcie-okrety-niedaleko-polski-plynely-z-kr,nId,23531251
Zachęcamy do zapoznania się z pełną treścią artykułu







