„Pszek” i „głupiec” – w ten sposób Dmitrij Miedwiediew opisał byłego szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego. Rosyjski polityk odniósł się do słów Rajmunda Andrzejczaka o ewentualnym naruszeniu granicy Litwy. Najwyraźniej zrobiły na Miedwiediewie wrażenie, bo zagroził, „by nie budzić bestii”.
Zajawka pochodzi z artykułu opublikowanego pod adresem: https://wydarzenia.interia.pl/zagranica/news-miedwiediew-odpowiada-na-slowa-polskiego-generala-niech-nie-,nId,7835049
Zachęcamy do zapoznania się z pełną treścią artykułu




