– Otworzyłem oczy, gdy auto było w rowie. Byłem strasznie roztrzęsiony, dygotałem cały, nie mogłem wykręcić numeru 112 – relacjonuje w rozmowie z „Faktem” Sławomir K., kierowca z Sosnowca, który śmiertelnie potrącił Łukasza Litewkę. W chwili wypadku nie zdawał sobie jeszcze sprawy, że to znany poseł Lewicy. – Chyba stuknąłem faceta – miała usłyszeć po telefonie do męża żona mężczyzny.
Zajawka pochodzi z artykułu opublikowanego pod adresem: https://wydarzenia.interia.pl/kraj/news-kierowca-ktory-potracil-litewke-zabral-glos-chyba-stuknalem,nId,23525057
Zachęcamy do zapoznania się z pełną treścią artykułu




