W cieniu negocjacji o najważniejsze funkcje w państwie toczą się zakulisowe rozmowy na temat obsady poszczególnych resortów. Jednym z najciekawszych jest Ministerstwo Edukacji i Nauki, które najpewniej zwolni Przemysław Czarnek. Resort edukacji – w przeciwieństwie do „gorącego ziemniaka”, czyli Ministerstwa Zdrowia – chcą objąć wszyscy koalicjanci, a do gabinetu po Czarnku ustawia się kolejka chętnych.
Zajawka pochodzi z artykułu opublikowanego pod adresem: https://wydarzenia.interia.pl/raport-wybory-parlamentarne-2023/news-kto-nowym-ministrem-edukacji-kolejka-chetnych,nId,7118743
Zachęcamy do zapoznania się z pełną treścią artykułu




