Portugalczyk wpadł do studni o głębokości ośmiu metrów. Dryfując na dnie, popadał w hipotermię. Przeżył dzięki sąsiadom, którzy współpracowali niczym bohaterowie z wiersza „Rzepka” Juliana Tuwima. Ustawili się w rzędzie i ciągnęli jeden drugiego. Ludzki łańcuch ratunkowi zwieńczyli policjanci.
Zajawka pochodzi z artykułu opublikowanego pod adresem: https://wydarzenia.interia.pl/zagranica/news-historia-jak-z-wiersza-tuwima-zaradni-sasiedzi-uratowali-ton,nId,6771608
Zachęcamy do zapoznania się z pełną treścią artykułu




