– Jest coś takiego jak przesmyk suwalski. Jeśli coś by się stało, ten korytarz będzie nam bardzo potrzebny – powiedział rosyjski wojskowy Andriej Kartapołow, nawiązując do bojowników Grupy Wagnera, którzy mają znajdować się na Białorusi. Według generała najemnicy trafili tam nie tylko po to, by szkolić białoruskich żołnierzy. – Siły uderzeniowe są gotowe, by zająć ten korytarz w przeciągu godzin – zapewnił Kartapołow.
Zajawka pochodzi z artykułu opublikowanego pod adresem: https://wydarzenia.interia.pl/zagranica/news-grupa-wagnera-na-bialorusi-wskazano-na-konkretny-odcinek-pol,nId,6906000
Zachęcamy do zapoznania się z pełną treścią artykułu




