– Nie ma się co łudzić. Prawie cały sprzęt używany na froncie w końcu wpadnie w ręce wroga – ocenia ukraiński producent dronów. W Kijowie debatują nad zniesieniem zakazu eksportu bezzałogowców rodzimej produkcji. – Nie ma sensu otwierać się na cały świat, a jedynie na konkretne kraje NATO, co do których jesteśmy pewni – uważa Roman Kniazenko. Jego zdaniem „amerykańskie czołgi Abrams i tak stoją już na Placu Czerwonym”.
Zajawka pochodzi z artykułu opublikowanego pod adresem: https://wydarzenia.interia.pl/raport-ukraina-rosja/news-ekspert-nie-ma-zludzen-czolgi-abrams-i-tak-sa-w-moskwie,nId,7843060
Zachęcamy do zapoznania się z pełną treścią artykułu




