To oczywiste, że władza szuka paragrafu na lidera Ruchu Obrony Granic. I szacunek dla prezydenta, że im to (pewnie chwilowo) uniemożliwił. Andrzej Duda zadziałał w tym przypadku (kolejny raz) jako bezpiecznik polskiej demokracji. I to też warto przypomnieć na koniec jego prezydentury.
Zajawka pochodzi z artykułu opublikowanego pod adresem: https://wydarzenia.interia.pl/felietony/news-dlaczego-prezydent-postapil-slusznie-ulaskawiajac-roberta-ba,nId,22166038
Zachęcamy do zapoznania się z pełną treścią artykułu




