W niedzielę miała się odbyć druga tura rumuńskich wyborów prezydenckich, tymczasem w piątkowe popołudnie Sąd Konstytucyjny unieważnił całe wybory, opierając się na dość wątpliwym uzasadnieniu. Zdecydowanym faworytem drugiej tury był zwycięzca pierwszej rundy Călin Georgescu, który miał się zmierzyć z Eleną Lasconi. – Wygrana Georgescu zdestabilizowałaby rumuńską politykę, kto wie czy decyzja o powtórzeniu wyborów nie zdestabilizuje jej jeszcze bardziej – zastanawia się Kamil Całus, analityk OSW ds. Mołdawii i Rumunii.
Zajawka pochodzi z artykułu opublikowanego pod adresem: https://wydarzenia.interia.pl/zagranica/news-chaos-wyborczy-w-waznym-kraju-ue-to-sie-moze-skonczyc-protes,nId,7871285
Zachęcamy do zapoznania się z pełną treścią artykułu




